Informacje

Poszukiwany wpadł kiedy przyszedł po zaległą wypłatę

Policjanci z komisariatu w Zelowie zatrzymali 30-letniego sprawcę rozboju, który ukrywał się przed organami ścigania. Wpadł, kiedy przyszedł do pracodawcy po zaległą wypłatę. Za rozbój grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Sąd aresztował go na 3 miesiące.

Do przestępstwa doszło o północy 25 września 2016 roku w Zelowie na ulicy Piotrkowskiej. 30-letni zelowianin zadzwonił do swojej znajomej i kazał jej wyjść przed dom. Kiedy kobieta czekała przed posesją, napastnik niespodziewanie ją zaatakował. Doprowadzona do stanu bezbronności kobieta upadła na ziemię. Wtedy oprawca skopał pokrzywdzoną i bił po twarzy i całym ciele. Następnie ukradł jej torebkę z dokumentami, podręcznymi przedmiotami i blisko 2 tysiącami złotych gotówki. Niezwłocznie po ustaleniu okoliczności zdarzenia oraz szczegółów dotyczących napastnika policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Niestety podejrzany jakby zapadł się pod ziemię. Od chwili zdarzenia nie przebywał w miejscu zamieszkania, nie pojawił się też w pracy. Mundurowi sprawdzali wszystkie sygnały, które mogły doprowadzić do zatrzymania 30-latka. 31 października 2016 roku policjanci z Zelowa we współpracy z policjantami z Rawy Mazowieckiej zatrzymali podejrzanego, gdy szedł do pracodawcy po zaległą wypłatę. Mężczyzna był już notowany przez policję za podobne przestępstwa. Tym razem zelowianin usłyszał prokuratorski zarzut rozboju. Za taki czyn grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. 2 listopada Sąd Rejonowy w Bełchatowie zastosował wobec 30-latka trzymiesięczny areszt.

 

  • policjant prowadzi zatrzymanego